Słodka herbata bez cukru? Poznaj izomalt - słodycz o niskim IG

Słodka herbata bez cukru? Poznaj izomalt - słodycz o niskim IG

Spis treści

Najpierw wygląda trochę jak szkło.

Przezroczysta skorupka.

W środku herbata, owoce albo kwiaty.

A później pojawia się gorąca woda i wszystko zaczyna się zmieniać.

Skorupka powoli znika.

Herbaciana kompozycja trafia do naparu.

A w filiżance pojawia się również delikatna słodycz.

I właśnie za tę część odpowiada izomalt.

To jeden z najważniejszych składników kul i serc herbacianych Malinowego Grysu, a jednocześnie taki, wokół którego narosło całkiem sporo uproszczeń.

Czy izomalt to cukier?

Czy ma kalorie?

Czy napój z izomaltem można nazwać „bez cukru”?

Dlaczego w ogóle używamy go do tworzenia skorupki?

I czy większa ilość wody sprawia, że kula staje się mniej kaloryczna?

Zacznijmy od początku.

Bez straszenia.

Bez nazywania wszystkiego „fit”.

I bez obietnic, których nie da się uczciwie złożyć.

Co to jest izomalt?

Izomalt jest substancją słodzącą należącą do polioli, czyli alkoholi wielowodorotlenowych.

Brzmi bardzo laboratoryjnie.

W praktyce najważniejsze jest to:

izomalt jest innym składnikiem niż zwykły cukier stołowy, czyli sacharoza.

W Unii Europejskiej jest dopuszczony jako dodatek do żywności i oznaczany symbolem E953.

W Malinowym Grysie wykorzystujemy go przede wszystkim ze względu na jego właściwości technologiczne.

To właśnie z niego powstaje charakterystyczna, półprzezroczysta skorupka naszych kul i serc.

Dzięki niej możemy zamknąć w środku herbatę.

Owoce.

Kwiaty.

Zioła.

A później pozwolić gorącej wodzie stopniowo odsłonić to, co schowaliśmy w środku.

Po co izomalt w kulach herbacianych?

Przede wszystkim nie po to, żeby zamienić herbatę w produkt dietetyczny.

Jego zadanie jest bardziej praktyczne.

Izomalt pozwala nam stworzyć twardą, szklistą formę, która:

utrzymuje kształt kuli albo serca,

pozwala zobaczyć część znajdującej się wewnątrz kompozycji,

chroni susz do momentu przygotowania,

a w kontakcie z gorącą wodą stopniowo się rozpuszcza.

I właśnie dzięki temu tea bomb nie jest po prostu porcją herbaty w saszetce.

Najpierw coś widzisz.

Później zalewasz.

Obserwujesz.

A dopiero na końcu pijesz.

Jeżeli chcesz zobaczyć cały proces przygotowania i dowiedzieć się więcej o samych kulach, zajrzyj do naszego kompletnego przewodnika po tea bombs, kulach i sercach herbacianych.

Czy izomalt jest cukrem?

Nie w takim znaczeniu, w jakim najczęściej używamy słowa „cukier”.

Izomalt należy do polioli.

Sacharoza, czyli klasyczny biały cukier używany w kuchni, należy do innej grupy węglowodanów.

Dlatego izomalt i sacharoza nie są tym samym składnikiem.

Nie oznacza to jednak, że możemy z tego automatycznie wyciągnąć wniosek:

„produkt z izomaltem jest produktem bez cukru”.

To dwie różne kwestie.

O tym, czy konkretny produkt może być prawidłowo oznaczony jako „bez cukru”, decyduje jego rzeczywisty skład i zawartość cukrów w gotowym produkcie, a nie sam fakt zastosowania izomaltu zamiast sacharozy do wykonania skorupki.

Dlatego w Malinowym Grysie wolimy mówić konkretnie:

nasze skorupki wykonujemy z izomaltu.

Bez dopisywania do tego żywieniowych obietnic, których sam składnik nie gwarantuje.

Czy izomalt ma kalorie?

Tak.

I to jedna z najważniejszych rzeczy do zapamiętania.

Izomalt nie jest bezkaloryczny.

W unijnych zasadach dotyczących obliczania wartości energetycznej żywności dla polioli przyjmuje się 2,4 kcal na 1 gram.

Dla porównania dla typowych węglowodanów innych niż poliole stosowany jest współczynnik 4 kcal na gram.

Czyli izomalt ma niższą wartość energetyczną w przeliczeniu na gram niż zwykłe cukry.

Ale:

niższa wartość energetyczna ≠ zero kalorii.

Dlatego nie będziemy nazywać herbacianej kuli:

„zero kcal”,

„bezkaloryczną”

ani napojem, którego energii nie trzeba brać pod uwagę.

Jeżeli interesuje Cię dokładniej właśnie temat kaloryczności, przygotowaliśmy osobny przewodnik: Kule herbaciane – kalorie i słodycz. Od czego to zależy?.

To tam zostawiamy całą dokładniejszą rozmowę o energii.

Tutaj skupiamy się na samym izomalcie.

Ile kalorii ma izomalt w jednej kuli?

I tutaj najuczciwsza odpowiedź brzmi:

nie da się tego określić na podstawie samego faktu, że skorupka jest wykonana z izomaltu.

Żeby obliczyć energię przypadającą na konkretną sztukę, trzeba znać między innymi dokładną ilość składnika wykorzystaną do jej przygotowania oraz pozostałe elementy produktu.

Dlatego nie chcemy robić internetowej matematyki w stylu:

„jedna kula ma na pewno X kalorii”.

Jeżeli dla konkretnego produktu dostępna jest deklaracja wartości odżywczej, właśnie ona powinna być źródłem informacji.

Nie zdjęcie.

Nie wielkość filiżanki.

I nie przybliżenie znalezione w przypadkowym artykule.

Czy więcej wody oznacza mniej kalorii?

Nie, jeśli przygotowujesz tę samą kulę i wypijasz cały napój.

To bardzo łatwo pomylić.

Wyobraź sobie jedną kulę.

Możesz rozpuścić ją w 250 ml wody.

Możesz również użyć 350 ml.

W drugim przypadku napój będzie bardziej rozcieńczony.

Może wydawać się mniej słodki.

Herbaciane i owocowe nuty mogą być odbierane trochę inaczej.

Ale sama ilość składników znajdujących się w tej jednej rozpuszczonej kuli nie znika tylko dlatego, że dolaliśmy wody.

Czyli:

więcej wody → mniejsze stężenie i często delikatniejsza słodycz,

ale nie:

więcej wody → magicznie mniej energii w całej wykorzystanej kuli.

Woda jest świetna.

Ale nawet ona nie oszukuje matematyki.

Czy izomalt jest mniej słodki od cukru?

Tak, izomalt jest stosowany właśnie jako substancja słodząca, ale jego słodycz jest inna niż w przypadku sacharozy.

W gotowej kuli znaczenie ma jednak coś jeszcze.

Nie pijesz przecież szklanki samego roztworu izomaltu.

W środku znajdują się:

herbaty,

owoce,

kwiaty,

zioła

i inne składniki konkretnej kompozycji.

Dlatego odczuwana słodycz zależy od całego naparu.

Kompozycja z wyraźnym hibiskusem może być odbierana inaczej niż delikatniejsza herbata kwiatowa.

Cytrusy mogą zmienić balans smaku.

Podobnie kwaśniejsze owoce.

To właśnie dlatego dwie kule przygotowane w podobny sposób nie muszą smakować tak samo słodko.

Dlaczego jedna kula wydaje się słodsza od drugiej?

Bo smak to nie kalkulator jednego składnika.

Wyobraź sobie słodką nutę połączoną z kwaśnym hibiskusem.

A później tę samą słodycz zestawioną ze znacznie delikatniejszą kompozycją.

Możesz odebrać je zupełnie inaczej.

Na odczuwaną słodycz wpływają między innymi:

proporcja wody,

charakter samej mieszanki,

kwaśne i owocowe nuty,

temperatura,

a także po prostu indywidualny smak.

Dlatego nie klasyfikujemy naszych kompozycji wyłącznie na zasadzie:

„ta ma izomalt, więc będzie słodka”.

Izomalt jest jednym z elementów.

Herbata robi resztę.

Aktualne kompozycje i ich składy możesz sprawdzić na stronie Herbata – poznaj smaki Malinowego Grysu.

Co zrobić, jeśli wolę mniej słodką herbatę?

Najprostszy eksperyment?

Trochę więcej wody.

Nie zmniejszy to ilości składników znajdujących się w wykorzystanej kuli, ale może zmniejszyć intensywność słodkiego smaku.

Możesz też wybrać kompozycję o bardziej kwaśnym albo wyrazistym charakterze.

Hibiskus.

Cytrusy.

Owocowe nuty.

W niektórych naparach możesz również dodać trochę cytryny.

Szczególnie ciekawie wygląda to w przypadku kompozycji z klitorią ternateńską, w której zmiana pH może powodować zmianę koloru naparu.

Najważniejsze?

Pierwszą kulę przygotuj zgodnie z instrukcją.

Później dostosuj ilość wody do swojego smaku.

Herbata nie obrazi się za dodatkowe 50 ml.

Czy napój z izomaltem można nazywać „bez cukru”?

Nie powinniśmy stosować tego określenia automatycznie.

Hasło „bez cukru” lub „nie zawiera cukrów” ma konkretne znaczenie w oznakowaniu żywności i zależy od rzeczywistej zawartości cukrów w całym produkcie.

A kula herbaciana to nie sam izomalt.

W jej skład mogą wchodzić również owoce i inne składniki, w których naturalnie mogą występować cukry.

Dlatego znacznie uczciwiej powiedzieć:

„skorupka powstaje z izomaltu”

niż:

„cały produkt jest bez cukru”

bez wcześniejszego sprawdzenia wartości dla konkretnej receptury.

To mała różnica językowa.

Ale duża różnica merytoryczna.

A co z hasłem „niski IG”?

Również tutaj wolimy ostrożność.

Nie chcemy budować komunikacji produktu wokół skrótu:

„izomalt = niski IG = produkt dobry dla każdego, kto kontroluje cukier”.

To jest zbyt duże uproszczenie.

Kiedy oceniasz konkretny produkt spożywczy, liczy się cała receptura, porcja i indywidualna sytuacja osoby, a nie tylko jeden składnik.

Dlatego nie będziemy używać tego artykułu do obiecywania:

„braku skoków cukru”,

„stabilnej energii”,

„idealnego produktu dla insulinoopornych”

czy

„bezpiecznego wyboru dla diabetyków”.

To nie jest rola herbacianego bloga.

Naszą rolą jest powiedzieć jasno:

co znajduje się w produkcie i czym ten składnik jest.

Czy kule z izomaltem są odpowiednie dla osoby z cukrzycą?

Nie chcemy odpowiadać uniwersalnym:

„tak”.

Sama obecność izomaltu zamiast klasycznej cukrowej skorupki nie wystarcza, żeby uznać cały produkt za odpowiedni dla każdej osoby z cukrzycą.

Jeżeli dieta jest elementem leczenia choroby, znaczenie ma:

pełny skład produktu,

wartość odżywcza,

wielkość porcji,

inne spożywane produkty

oraz indywidualne zalecenia.

Dlatego osoba, która musi kontrolować węglowodany lub glikemię ze względów zdrowotnych, powinna opierać decyzję na rzeczywistych danych o konkretnym produkcie, a w razie wątpliwości omówić ją ze swoim lekarzem lub dietetykiem.

To mniej efektowne niż napis:

„idealne dla diabetyków”.

Ale znacznie uczciwsze.

Izomalt a układ pokarmowy

Izomalt należy do polioli.

A przy poliolach ilość ma znaczenie.

Przepisy dotyczące informacji o żywności przewidują nawet specjalne oznaczenie dla produktów zawierających ponad 10% dodanych polioli:

„spożycie w nadmiernych ilościach może mieć efekt przeczyszczający”.

Nie oznacza to oczywiście:

„jedna kula = problem”.

Nie da się przewidzieć indywidualnej reakcji każdej osoby.

Chodzi raczej o prostą informację:

większe ilości polioli mogą być gorzej tolerowane przez część osób.

Dlatego jeśli wiesz, że Twój układ pokarmowy szczególnie mocno reaguje na poliole, warto sprawdzać skład i uwzględnić własną tolerancję.

Bez demonizowania.

I bez założenia, że „skoro słodzik, to można bez ograniczeń”.

Czy izomalt jest naturalny?

To zależy, co właściwie chcemy powiedzieć słowem „naturalny”.

I dlatego najchętniej w ogóle nie używalibyśmy tutaj tej etykiety.

Izomalt jest przetworzonym składnikiem spożywczym i dopuszczoną substancją słodzącą.

To wystarczająca informacja.

Nie potrzebujemy ustawiać produktów w dwóch pudełkach:

„naturalne = dobre”

oraz

„przetworzone = złe”.

W żywności dużo bardziej interesuje nas:

co rzeczywiście znajduje się w składzie,

w jakiej ilości,

jak produkt jest używany

i czy pasuje do konkretnej osoby.

Czy izomalt jest „zdrowszy” od cukru?

Nie używałybyśmy takiego zdania.

„Zdrowszy” jest bardzo szerokim określeniem.

Możemy powiedzieć coś konkretnego:

izomalt jest inną substancją niż sacharoza.

Możemy powiedzieć:

dla polioli stosuje się niższy współczynnik energetyczny niż dla typowych węglowodanów.

Możemy powiedzieć:

w naszych kulach tworzy skorupkę i wnosi do naparu słodycz.

Ale to nie daje prostego matematycznego równania:

izomalt = zdrowy, cukier = niezdrowy.

Jedzenie rzadko jest aż tak proste.

I chyba dobrze.

Czy tea bomb z izomaltem jest produktem „fit”?

Też nie używałybyśmy takiego określenia.

„Fit” może dziś znaczyć wszystko.

Od wysokiej zawartości białka po zielone opakowanie.

Kula herbaciana Malinowego Grysu jest po prostu:

herbacianą kompozycją zamkniętą w rozpuszczalnej skorupce z izomaltu.

Ma dać smak.

Trochę słodyczy.

I moment odkrywania.

Nie musi udawać produktu dietetycznego, żeby mieć sens.

Izomalt a klasyczna herbata liściasta

Jeżeli pijesz zwykłą herbatę liściastą bez żadnych dodatków, izomaltu oczywiście w niej nie ma.

Tea bomb jest innym formatem.

W klasycznej herbacie zaczynasz od suszu.

Odmierzasz porcję.

Zalewasz.

Parzysz.

W kuli lub sercu herbacianym kompozycja znajduje się w gotowej skorupce.

Ta skorupka podczas przygotowania się rozpuszcza.

I właśnie dlatego gotowy napar ma również słodki element, którego nie ma w zwykłej niesłodzonej herbacie.

Nie próbujemy więc przekonywać:

„tea bombs są lepsze od klasycznej herbaty”.

Nie są jej zamiennikiem w każdym momencie.

Są innym sposobem jej przygotowania.

Jednego dnia możesz mieć ochotę na zwykłego Yunnana.

Drugiego na:

„Dobra, chcę zobaczyć, co tym razem jest w środku.”

Oba dni są w porządku.

Czy izomalt zmienia smak samej herbaty?

Tak — w tym sensie, że wnosi do naparu słodycz.

Dlatego tea bomb nie smakuje identycznie jak ten sam susz przygotowany bez skorupki.

To ważne szczególnie dla osób, które na co dzień piją herbatę całkowicie niesłodzoną.

Jeśli należysz do tej grupy, pierwsza kula może być dla Ciebie wyraźnie słodsza niż klasyczny napar.

Dlatego warto:

zacząć od instrukcji,

spróbować,

a przy kolejnym parzeniu ewentualnie dopasować ilość wody.

Nie ma jednej „idealnej” słodyczy.

Tak jak nie ma jednej idealnej herbaty.

Czy trzeba dodatkowo słodzić kulę herbacianą?

Najpierw zdecydowanie spróbuj jej bez dodatkowego słodzenia.

Skorupka sama wnosi słodycz.

Dopiero później zdecyduj, czy naprawdę czegoś Ci brakuje.

Może się okazać, że nie potrzebujesz:

cukru,

miodu,

syropu

ani innego słodzika.

A może lubisz bardzo słodkie napoje i będziesz chciała coś dodać.

To już kwestia smaku.

Najpierw jednak daj samej kompozycji szansę.

Jak sprawdzić skład konkretnej kuli?

To znacznie ważniejsze niż zapamiętanie całego artykułu o izomalcie.

Jeśli interesuje Cię konkretna kompozycja, sprawdź jej rzeczywisty skład.

Na stronie Herbata – poznaj smaki Malinowego Grysu możesz zobaczyć poszczególne mieszanki i składniki, które znajdują się w środku.

To szczególnie ważne, jeżeli:

masz alergię,

nietolerancję,

indywidualne ograniczenia żywieniowe,

albo po prostu czegoś nie lubisz.

Ładny kolor nie powinien wygrywać ze składem.

Chociaż przyznajemy:

czasami bardzo próbuje.

Izomalt w kulach herbacianych – najkrótsza odpowiedź

Jeżeli po całym artykule chcesz zapamiętać tylko kilka rzeczy, niech będą to te:

Izomalt jest poliolem i substancją słodzącą.

Nie jest tym samym co zwykły cukier stołowy.

Ma wartość energetyczną — nie jest „zero kcal”.

W Malinowym Grysie tworzy rozpuszczalną skorupkę kul i serc.

Po rozpuszczeniu wnosi do naparu słodycz.

Większa ilość wody może zmniejszyć odczuwaną słodycz, ale nie usuwa składników wykorzystanej kuli.

I najważniejsze:

sam fakt zastosowania izomaltu nie sprawia automatycznie, że cały produkt można nazwać „bez cukru”, „dietetycznym” czy „idealnym dla diabetyków”.

To zdecydowanie więcej informacji niż:

„zdrowszy cukier”.

I właśnie o to chodzi.

FAQ – izomalt w kulach herbacianych

Co to jest izomalt?

Izomalt jest substancją słodzącą należącą do polioli. W Unii Europejskiej jest stosowany jako dodatek do żywności E953.

Czy izomalt to cukier?

Nie jest sacharozą, czyli klasycznym cukrem stołowym. Należy do innej grupy związków – polioli.

Czy izomalt ma kalorie?

Tak. W unijnych zasadach znakowania dla polioli stosuje się współczynnik 2,4 kcal/g. Nie należy więc traktować izomaltu jako składnika bezkalorycznego.

Po co izomalt znajduje się w kulach Malinowego Grysu?

Tworzymy z niego rozpuszczalną skorupkę, która utrzymuje kształt kuli lub serca i pozwala zamknąć w środku herbacianą kompozycję.

Czy kula z izomaltem jest bez cukru?

Nie należy tego zakładać na podstawie samej obecności izomaltu. O możliwości zastosowania określenia „bez cukru” decyduje rzeczywista zawartość cukrów w całym produkcie.

Czy izomalt jest bezkaloryczny?

Nie.

Czy więcej wody zmniejsza kaloryczność kuli?

Nie, jeśli wykorzystujesz tę samą kulę i wypijasz cały przygotowany napar. Więcej wody może natomiast sprawić, że słodycz będzie mniej intensywna.

Czy osoba z cukrzycą może pić herbatę z izomaltem?

Nie można odpowiedzieć na to pytanie uniwersalnie wyłącznie na podstawie jednego składnika. Przy chorobach wymagających kontroli diety znaczenie ma pełny skład i wartość odżywcza konkretnego produktu oraz indywidualne zalecenia.

Czy izomalt może wpływać na układ pokarmowy?

Poliole w większych ilościach mogą mieć działanie przeczyszczające. Indywidualna tolerancja może być różna.

Gdzie sprawdzić składy herbat Malinowego Grysu?

Aktualne kompozycje znajdziesz na stronie smaków herbat Malinowego Grysu.

Skorupka jest tylko początkiem

Izomalt robi coś bardzo konkretnego.

Pozwala nam zamknąć herbatę w formie, która przez chwilę wygląda jak mały szklany przedmiot.

Ale przecież nie chodzi o to, żeby stała na półce.

Ma zniknąć.

Gorąca woda.

Pierwsze pęknięcie.

Powoli znikająca skorupka.

Owoce i kwiaty uwalniające się do naparu.

A później zostaje już tylko filiżanka.

Izomalt jest częścią tego doświadczenia.

Nadaje formę.

Wnosi słodycz.

Ale nie potrzebujemy robić z niego:

superfood,

dietetycznego bohatera

ani magicznego zamiennika wszystkiego.

Wystarczy, że wiemy, czym naprawdę jest i po co znajduje się w środku naszego produktu.

Jeżeli chcesz zobaczyć, jak działają same kule i serca, przeczytaj kompletny przewodnik po tea bombs.

Jeżeli najbardziej interesują Cię kalorie i poziom słodyczy gotowego naparu, przejdź do artykułu Kule herbaciane – kalorie i słodycz.

A jeśli chcesz po prostu wybrać coś do spróbowania, zobacz wszystkie zestawy kul i serc herbacianych Malinowego Grysu.

Powrót do blogu