kule herbaciane, serca herbaciane, tea bombs, herbata

Herbata zmieniająca kolor: klitoria ternateńska i trik z cytryną (błękit → fiolet) 💙💜

Spis treści

Najpierw jest niebieska.

Głęboka, chłodna, trochę jak tafla wody późnym wieczorem.

Później pojawia się kilka kropli cytryny.

I kolor zaczyna się zmieniać.

Niebieski przechodzi w fiolet, a przy większej kwasowości może przesunąć się jeszcze bardziej w stronę różowych tonów.

Wygląda trochę jak mały trik.

Tylko że nie ma w nim żadnej sztuczki.

Za zmianę koloru odpowiada chemia roślin i naturalne barwniki znajdujące się w kwiatach klitorii ternateńskiej.

Jeśli więc zastanawiasz się, czym jest herbata zmieniająca kolor, dlaczego klitoria daje niebieski napar i co właściwie robi z nim cytryna, zajrzyjmy do filiżanki trochę dokładniej.

Co to jest niebieska herbata?

Niebieski napar można przygotować z kwiatów Clitoria ternatea, po polsku najczęściej nazywanej klitorią ternateńską. Możesz spotkać również angielskie określenia butterfly pea albo blue pea flower.

Jej charakterystyczne, intensywnie niebieskie kwiaty zawierają naturalne pigmenty należące do grupy antocyjanów.

Po kontakcie z wodą pigmenty przechodzą do naparu.

I właśnie dlatego zamiast typowego bursztynu, czerwieni czy złota otrzymujemy kolor, którego w filiżance herbaty raczej się nie spodziewamy.

Błękit.

W Malinowym Grysie właśnie klitoria jest jednym ze składników kompozycji Zaczarowane Lustro Wody.

Dlaczego herbata z klitorii zmienia kolor?

Tutaj zaczyna się najciekawsza część.

Antocyjany są naturalnymi pigmentami roślinnymi, których kolor zależy między innymi od pH środowiska, czyli jego kwasowości lub zasadowości.

Kiedy zmienia się pH naparu, zmienia się również forma chemiczna pigmentów.

A razem z nią — kolor, który widzimy.

Mówiąc znacznie prościej:

antocyjany zachowują się trochę jak naturalny wskaźnik pH.

W jednych warunkach widzimy napar jako niebieski.

Po jego zakwaszeniu zaczyna przesuwać się w stronę fioletu, a później bardziej różowych odcieni.

Czyli kolor nie zostaje „dodany”.

On już jest zapisany w chemii rośliny.

Potrzebuje tylko odpowiednich warunków, żeby pokazać swoją inną wersję.

Co robi cytryna z niebieską herbatą?

Cytryna obniża pH naparu, czyli sprawia, że środowisko staje się bardziej kwaśne.

I właśnie ta zmiana wpływa na znajdujące się w klitorii antocyjany.

Dlatego po dodaniu soku z cytryny możemy obserwować, jak:

błękit → przechodzi w fiolet → a przy mocniejszym zakwaszeniu może zbliżać się do różowych tonów.

Nie chodzi więc o jakąś wyjątkową „reakcję klitorii z cytryną”.

Cytryna jest po prostu łatwo dostępnym, spożywczym sposobem na zmianę pH naparu.

I dlatego świetnie nadaje się do małego eksperymentu przy kuchennym stole.

Czy zamiast cytryny można użyć czegoś innego?

Tak.

Najważniejsza nie jest sama cytryna, tylko kwaśny charakter dodatku.

Inne spożywcze składniki obniżające pH również mogą wpływać na barwę naparu.

Cytryna jest jednak najprostsza, bo:

  • łatwo ją dostać,
  • dobrze komponuje się z herbatą,
  • efekt pojawia się szybko,
  • można dodawać ją stopniowo.

I chyba właśnie dlatego została gwiazdą całego doświadczenia.

Czy niebieski kolor herbaty jest naturalny?

Tak — jeśli napar zawdzięcza go kwiatom klitorii.

Nie potrzeba niebieskiego barwnika spożywczego, żeby uzyskać intensywny błękit.

Za charakterystyczną barwę odpowiadają pigmenty naturalnie obecne w kwiatach.

I chyba właśnie świadomość, że coś tak intensywnie niebieskiego może pochodzić z rośliny, jest jedną z najciekawszych części całej historii.

Zaczarowane Lustro Wody – niebieska herbata Malinowego Grysu

W Malinowym Grysie właśnie z tym zjawiskiem związane jest Zaczarowane Lustro Wody.

Jej błękitny napar kojarzył nam się z taflą spokojnej wody.

A później pojawia się cytryna.

I wszystko zaczyna wyglądać trochę inaczej.

Błękit ustępuje fioletowi.

Ta sama herbata.

Ta sama filiżanka.

Kilka kropli.

A jednak zupełnie inny obraz.

Jeżeli chcesz poznać jej skład i zobaczyć pozostałe kompozycje, zajrzyj do herbat Malinowego Grysu.

Jak przygotować herbatę zmieniającą kolor?

Najlepiej w przezroczystym naczyniu.

Nie dlatego, że herbata będzie w nim smakowała lepiej.

Po prostu szkoda byłoby nie zobaczyć tego, co wydarzy się po drodze.

Krok 1. Przygotuj napar

Zaparz herbatę zgodnie z instrukcją konkretnej kompozycji i pozwól jej nabrać charakterystycznego niebieskiego koloru.

Krok 2. Nie dodawaj od razu dużej ilości cytryny

Zacznij od kilku kropli.

Krok 3. Obserwuj

Po chwili powinien pojawić się pierwszy fioletowy odcień.

Krok 4. Dodaj trochę więcej

Jeśli chcesz zobaczyć mocniejszą zmianę, zwiększ ilość soku z cytryny.

I właśnie ten moment lubimy najbardziej.

Nie tylko efekt końcowy.

Ale całe:

„poczekaj, jeszcze jedna kropla”.

Dlaczego warto dodawać cytrynę stopniowo?

Bo wtedy można zobaczyć cały proces, a nie tylko jego rezultat.

Jeżeli od razu mocno zakwasisz napar, błyskawicznie przejdziesz z jednego koloru do drugiego.

A najciekawsze dzieje się pomiędzy.

Kilka kropli.

Obserwacja.

Jeszcze trochę.

Nowy odcień.

To jeden z tych momentów, kiedy odrobina nauki staje się widoczna dosłownie we własnej filiżance.

Czy zmiana koloru oznacza, że herbata się psuje?

Nie.

W przypadku klitorii zmiana koloru po dodaniu kwaśnego składnika jest normalną reakcją naturalnych pigmentów na zmianę pH.

Nie oznacza, że napar nagle przestał nadawać się do picia.

Zmieniły się przede wszystkim warunki chemiczne, w których znajdują się barwniki.

A razem z nimi to, jak je widzimy.

Czy klitoria ma smak?

Ma, choć przy pierwszym spotkaniu kolor zdecydowanie kradnie jej większość uwagi.

Sam napar z klitorii ma raczej delikatny charakter, dlatego często łączy się ją z innymi składnikami budującymi właściwy profil smakowy kompozycji.

I to ważne:

niebieski nie jest smakiem.

Dlatego wybierając herbatę, warto patrzeć nie tylko na to, co wydarzy się w szkle, ale również na pełny skład mieszanki.

Właśnie dlatego na stronie smaków herbat Malinowego Grysu możesz porównać Zaczarowane Lustro Wody z pozostałymi kompozycjami.

Czy klitoria ternateńska i butterfly pea to to samo?

Tak.

Butterfly pea flower, blue pea flower oraz Clitoria ternatea odnoszą się do tej samej rośliny.

Dlatego jeżeli w zagranicznym przepisie zobaczysz określenie:

butterfly pea tea

najczęściej chodzi właśnie o charakterystyczny niebieski napar przygotowany z kwiatów klitorii.

Dlaczego ta herbata jest niebieska, skoro większość herbat ma inne kolory?

Bo kolor naparu zależy od konkretnych związków roślinnych przechodzących do wody.

Jedne składniki dają czerwień.

Inne złoto.

Jeszcze inne głęboki bursztyn.

A antocyjany znajdujące się w klitorii potrafią dać charakterystyczny błękit.

Rośliny mają po prostu znacznie większą paletę, niż czasem pamiętamy.

I właśnie dlatego w jednym zestawie herbat możemy znaleźć napary, które wyglądają zupełnie inaczej.

Jeżeli lubisz różnorodność i odkrywanie kolejnych kompozycji, możesz zobaczyć zestawy kul i serc herbacianych Malinowego Grysu.

Czy można zrobić z niebieskiej herbaty mały eksperyment?

Zdecydowanie.

I nie potrzebujesz laboratorium.

Przygotuj niebieski napar i rozlej go do trzech przezroczystych naczyń.

Szklanka 1

Zostaw bez zmian.

Szklanka 2

Dodaj kilka kropli cytryny.

Szklanka 3

Dodaj trochę więcej.

A później ustaw je obok siebie.

W kilka minut można zobaczyć, jak ten sam naturalny pigment wygląda inaczej w zależności od kwasowości środowiska.

To bardzo prosty eksperyment.

Ale efekt potrafi zatrzymać przy stole nawet osoby, które pięć minut wcześniej mówiły:

„Przecież to tylko herbata.”

Czy temperatura wpływa na kolor?

Naturalne pigmenty roślinne nie są całkowicie obojętne na warunki, w których się znajdują.

Na ich trwałość mogą wpływać między innymi temperatura, światło, pH i czas przechowywania.

Dlatego naturalny napar nie zawsze będzie wyglądał identycznie.

Jednego dnia błękit może być głębszy.

Innego trochę delikatniejszy.

To normalne.

Właśnie dlatego mówimy o produkcie roślinnym, a nie o farbie przygotowanej według kodu koloru.

Czy każda filiżanka będzie wyglądała dokładnie tak samo?

Nie musi.

Na odcień mogą wpływać między innymi:

  • ilość użytej herbaty,
  • objętość wody,
  • czas parzenia,
  • pH samej wody,
  • ilość dodanej cytryny,
  • naturalne różnice między składnikami.

I bardzo dobrze.

W Malinowym Grysie tworzymy rzemieślniczo, dlatego nasze produkty również wizualnie mogą się trochę od siebie różnić.

Nie chcemy, żeby każda filiżanka wyglądała jak skopiowana z poprzedniej.

Wolimy, żeby każda miała swój mały moment odkrywania.

Niebieska herbata na spotkanie – dlaczego robi takie wrażenie?

Bo zwykle mniej więcej wiemy, czego spodziewać się po herbacie.

Brązu.

Czerwieni.

Złota.

Może zieleni.

Dlatego błękit automatycznie zwraca uwagę.

A kiedy ktoś dodaje cytrynę i napar zaczyna robić się fioletowy, pojawia się naturalne:

„Czekaj. Co się właśnie stało?”

I nagle herbata przestaje być tylko napojem.

Staje się początkiem rozmowy.

Dlatego kolorowe kompozycje bardzo dobrze sprawdzają się również podczas spotkań czy herbacianego stołu.

Jeżeli chcesz przygotować większą herbacianą stację dla gości, zobacz nasz poradnik jak przygotować tea bar na imprezę.

Herbata zmieniająca kolor jako prezent

Tutaj wszystko zależy od osoby.

Jeżeli ktoś pije wyłącznie jedną klasyczną herbatę i nie ma najmniejszej ochoty eksperymentować, nie próbujmy na siłę przekonywać go do błękitów i fioletów.

Ale jeśli obdarowana osoba:

  • lubi próbować nowych rzeczy,
  • interesuje się nietypowymi smakami,
  • jest ciekawa „jak to działa?”,
  • lubi wizualne doświadczenia,
  • albo po prostu ma w sobie trochę Odkrywcy,

herbata zmieniająca kolor może być bardzo ciekawym elementem prezentu.

Nie dlatego, że musi być najbardziej spektakularną rzeczą pod choinką.

Tylko dlatego, że daje coś jeszcze.

Moment odkrywania.

Jeżeli szukasz kilku różnych kompozycji w jednym pudełku, zobacz zestawy kul i serc herbacianych na prezent.

A jeśli pierwszy raz widzisz kule herbaciane?

Zmiana koloru jest tylko jednym fragmentem całej historii.

W tea bombs najpierw masz kulę albo serce.

Później pojawia się gorąca woda.

Skorupka się rozpuszcza.

Uwalnia się znajdująca się w środku kompozycja.

Dopiero wtedy zaczyna się właściwa herbata.

Jeżeli chcesz dowiedzieć się:

  • czym dokładnie są kule herbaciane,
  • z czego powstaje ich skorupka,
  • jak je parzyć,
  • czym różnią się kule od serc,
  • i jaki zestaw wybrać na początek,

przeczytaj nasz kompletny przewodnik po tea bombs, kulach i sercach herbacianych.

Czy niebieska herbata ma właściwości zdrowotne?

Klitoria i znajdujące się w niej związki roślinne są przedmiotem badań naukowych, między innymi ze względu na obecność antocyjanów.

Nie chcemy jednak robić z tego prostego internetowego skrótu:

„niebieska herbata = napój na wszystko”.

Badanie konkretnego związku w laboratorium nie oznacza automatycznie, że filiżanka naparu leczy określoną chorobę albo daje gwarantowany efekt zdrowotny.

W Malinowym Grysie klitoria jest dla nas przede wszystkim:

ciekawym składnikiem roślinnym, źródłem naturalnego koloru i sposobem na pokazanie w filiżance naprawdę interesującego zjawiska.

I to już wystarczy.

Czy można pić herbatę z klitorią bez cytryny?

Oczywiście.

Cytryna nie jest obowiązkową częścią przygotowania.

Bez niej możesz po prostu cieszyć się niebieskim naparem i jego smakiem.

Dodatek cytryny jest przede wszystkim sposobem na:

  • zmianę profilu smakowego,
  • zwiększenie kwasowości,
  • i obserwowanie zmiany koloru.

Jeżeli więc najbardziej podoba Ci się błękit — niczego nie musisz zmieniać.

Nie każda filiżanka potrzebuje eksperymentu.

Jak wybrać zestaw, jeśli najbardziej ciekawi Cię właśnie zmiana koloru?

Jeżeli Zaczarowane Lustro Wody było pierwszą rzeczą, która przyciągnęła Twoją uwagę, możesz potraktować je jako początek odkrywania pozostałych kompozycji.

Niektóre będą bardziej owocowe.

Inne kwiatowe.

Jeszcze inne pójdą w stronę bardziej klasycznych czarnych herbat.

Jeżeli zależy Ci na kilku smakach w jednym pudełku, najłatwiej zacząć od kolekcji zestawów Malinowego Grysu.

A jeśli nie wiesz, czy lepszy będzie zestaw 4, 6 czy mieszany, mamy również osobny poradnik: Jaki zestaw kul herbacianych wybrać – 4, 6, mix czy Niespodzianka?.

FAQ – herbata zmieniająca kolor

Dlaczego niebieska herbata po cytrynie robi się fioletowa?

Ponieważ naturalne antocyjany obecne w kwiatach klitorii zmieniają swoją formę i barwę wraz ze zmianą pH. Sok z cytryny zakwasza napar, dlatego błękit przesuwa się w stronę fioletu i bardziej różowych tonów.

Co daje niebieski kolor herbacie?

Naturalne pigmenty znajdujące się w kwiatach klitorii ternateńskiej.

Czy niebieska herbata zawiera sztuczny barwnik?

Napar z klitorii może uzyskać intensywnie niebieską barwę dzięki naturalnym pigmentom kwiatu, bez potrzeby stosowania niebieskiego barwnika.

Czy cytryna jest konieczna?

Nie. Możesz pić niebieski napar bez żadnych dodatków. Cytryna służy m.in. do zakwaszenia napoju i dzięki temu pozwala obserwować zmianę koloru.

Czy zmiana koloru oznacza, że herbata się zepsuła?

Nie. W tym przypadku jest to normalna reakcja naturalnych pigmentów na zmianę pH.

Czy klitoria i butterfly pea to ta sama roślina?

Tak. Butterfly pea flower to angielskie określenie klitorii ternateńskiej.

Gdzie znaleźć Zaczarowane Lustro Wody?

Możesz poznać tę kompozycję na stronie herbat Malinowego Grysu oraz szukać jej w naszych zestawach kul i serc herbacianych.

Trochę magii. Tylko że tym razem można ją wyjaśnić

Być może właśnie to podoba nam się w tej herbacie najbardziej.

Na początku naprawdę wygląda jak mała sztuczka.

Błękit.

Kilka kropli cytryny.

Fiolet.

Ale kiedy zajrzymy trochę głębiej, okazuje się, że „magia” ma bardzo konkretne wyjaśnienie.

Naturalne pigmenty. Zmiana pH. Chemia roślin.

I nagle filiżanka herbaty staje się trochę bardziej interesująca.

Nie dlatego, że musimy wiedzieć wszystko o chemii.

Tylko dlatego, że czasem fajnie jest spojrzeć na prostą rzecz i pomyśleć:

„Aha. Czyli właśnie dlatego.”

Jeżeli chcesz zobaczyć ten efekt we własnej filiżance, zacznij od Zaczarowanego Lustra Wody i pozostałych kompozycji Malinowego Grysu.

A jeśli chcesz od razu odkryć kilka różnych smaków, zobacz wszystkie zestawy kul i serc herbacianych.

Powrót do blogu